Archiwum dla The Raah Project

Ściągam majtki

Posted in O muzyce raczej na poważnie with tags , , on Wrzesień 7, 2011 by headphonesporno

Kiedy zakładaliśmy z Tapczanem tego bloga, jakieś 3 lata temu (Matko Boska Przenajświętsza Kochana i Jezusie Zbawicielu Narodów Świata już 3 lata?!) Tapczan powiedział: „nie ma mowy, o niektórych płytach nie napiszę nigdy. Za bardzo je kocham, żeby jakiś niegodny idiota ich słuchał, nie docenił, nie zrozumiał i uznał na gówno. Nie ma mowy.” Wtedy uznałem to za głupie i konsekwentnie na pierwszy ogień poleciałem z marną recenzją kapitalnej płyty. Dziś by to inaczej rozegrał, bo zacząłem dostrzegać sens w słowach Tapczana. Z drugiej strony, przecież nie tylko idioci tu zaglądają. Niech chociaż jedna osoba na 30 zrozumie płytę dokładnie w ten sam sposób co ja to mogę umierać spokojnie. No więc, dobra, niech będzie. Oto moje piękno. Mój skarb, którym Tapczan na moim miejscu nigdy by się nie podzielił. Jedna z pierwszych płyt, które kupiłem, gdy stwierdziłem, że płyty trzeba jednak kupować. Pierwsza płyta na tym blogu z oceną maksymalną. Czysty geniusz. Nie będę wam pisał, co to, kto to, z czym to się je. Sprawdźcie sobie sami. Chwilę już czytacie tego bloga, więc wiecie co mi w duszy gra. Jeśli koniec świata jest jutro, to zaraz odpalam ten album.(10/10 – dziesięć na dziesięć)

%d blogerów lubi to: