Archiwum dla Risen

Mount Eerie- Wind’s poem

Posted in O muzyce raczej na poważnie with tags , , , , , , on 13 października, 2009 by headphonesporno

Dzisiaj wstałem ok 10.30. Śniło mi się, że pojechałem na wieś pod Kraków i bawiłem się w chowanego z Karoliną i Szczepanem. Pograłem na rozbudzenie na akustyku i zszedłem na dół zrobić sobie sniadanie. Postanowiłem, że dziś zjem tosty. Zrobiłem je z szynką, serem, pomidorem i ogórkiem. Jedząc je przejrzałem poranną prasę. Pisali, że w Bułgarii mafia ma nową zabawę, kto przejedzie przez ruchliwe skrzyżowanie na czerownym z dużą prędkością. A to Ci heca. Wróciłem do pokoju. Sprawdziłem strony, które sprawdzam codziennie. Byłem bliski  zrobieniu zadania na czwartkowy ruski, ale jednak pograłem w grę Risen. Do 13.45 grałem w komputer i oglądałem telewizor. Pojechałem na zajęcia. Było nudno. Wracając włączyłem nowe Mount Eerie. Pierwszą piosenkę wyłączyłem w połowie. Następną też i następną też. I nastepną też. Puściłem nastepną płytę. Wróciłem do domu. Chciałem zrobić zadanie na czwartkowy ruski, ale stwierdziłem, że lepiej zrobię porządek w pokoju. Znalazłem dużo ciekawych rzeczy, w tym mojego starego dicsmana i ścieżkę dźwiękową do filmu SPONA. Włączyłem. I wyłączyłem. Sprzątałem do 20.10 bo wtedy zaczynało się NaWspólnej. Weronika i Adam robią sobie testy na płodność. Do Mai dzwoni mama z prośbą o wyjaśnienia, dlaczego uciekła ze ślubu. Igor, mimo zapewnień Mai, obawia się o jej rozmowe z Tadeuszem. Dochodzi do spotkania i ona oddaje mu pierścionek. On jest smutny i uważa, że to jego wina. Oboje są smutni. Ziębowie cieszą się, że mają chwilowych gości w domu, bo przypomina im to czasy jak Grzegorz mieszkał z nimi razem. Weronika chce pobaraszkować przed snem z Adamem, ale on nie ma ochoty. Koniec. Dokańczyłem porządki i poszedłem na obiado-kolację. Pycha. Wróciłem do pokoju i grałem na gitarze. Napisałem nowy wpis an blogasku. Resztę dnia spędziłem grając w komputer i oglądają telewizor. To był dobry dzień. (4.5/10)

Szadi

%d blogerów lubi to: