Archiwum dla Cotton Jones

Bawełniany Janek o poranku

Posted in O muzyce raczej na poważnie with tags , , , , on 24 czerwca, 2010 by headphonesporno

Cotton Jones- Paranoid Cocoon

-Ej byku a jaki masz sprzęt w ogóle?

– No taki mam, nie?

Dziś już takich empetrójek nie robią… Różowe Ipody wyparły z rynku proste słodziutkie odtwarzacze, których obsługa była prosta jak sranie. Nie ma już dziś emeptrójek, które równocześnie są USB, na baterię i nie wymagają programów, bo działają jak zwykły pendrive. Ja takiego niedobitka jeszcze mam i nigdy przenigdy go nie zmienię, tym bardziej, że nie znalazłem na Allegro ani jednego odtwarzacza, który by zaspokoił moje, definitywnie niewyrafinowane, wymagania. Mój Krijetivek<3 ma jeszcze jedną dużą zaletę: ma mała pojemność- nie mieści mi się na nim więcej niż 20 albumów. To oznacza, że co chwilę muszę wymieniać zawartość. Jeśli zatem jakiś album zamieszka na moim Damianie (;p) dłużej niż tydzień, to jest naprawdę dobry. Moje słuchawki gdyby mogły, to by rzygały już płytą Cotton Jones- Paranoid Coccon, ja mogę, ale tego nie robię.

Muzyka smutna trafia we mnie najlepiej. Nie żebym miał problemy ze sobą, ale jakoś tak wyszło wszystko co brzmi jakby było nagrane w deszczowe dni gdzieś między październikiem a marcem, najczęściej dostaje moje błogosławieństwo. Cotton Jones pewnie właśnie wtedy nagrywali swój pierwszy LP- ich muzyka to neo-folkowy melancholijny lament, który się puszcza gdzieś nad ranem w klubie złamanych serc, na czas gdy braman już pucuje ladę i układa krzesła. Cotton Jones to połączenie M.Ward’a, Devendry Banhart i wysmarkanych chusteczek. Tak powinna brzmieć tegoroczna Iowa Super Soccer. Co tu więcej mówić. Cotton Jones są naprawdę niesamowici, na płycie nie ma ani jednego słabszego kawałka… definitywnie do błogosławieństwa dorzucam jeszcze rękę córki i pół królestwa. Macie, idźcie słuchaj i buczeć w poduchy:  http://hypem.com/track/722584/Cotton+Jones+-+I+Am+The+Changer (7.8/10)

Szadi

%d blogerów lubi to: