Fajne płyty

Nicolas Jaar – Space is Only Noise

Ach ta dzisiejsza młodzież. Zamiast pić alkohol, palić papierosy i uprawiać szalony seks w ciemnych bramach, oni nagrywają płyty, które wprowadzają sporo zamieszania w świecie muzyki i w połowie roku dokonują rezerwacji na muzycznych podsumowaniach roku. Ok, co to jest Nicolas Jaar? To James Blake. Tylko zamiast „God Save the Queen” śpiewa „A Star-Spangled Banner”. Śmiało można przyłożyć obie płyty do siebie i zadać niełatwa zagadkę – znajdź różnice. Obaj młodzi, obaj zdolni, obaj kochają pustkę, minimalizm, obaj są świetnymi elektronikami, ale to nie oznacza, że nie wiedzą co to pianino czy śpiewanie. „Space is Only Noise” to 46minut lewitacji w pustce, z lekko rozmytym obrazem; to grzebanie wspomnieniach z dzieciństwa na tle nieśmiałego dubu a wszystko oprawione w subtelną, inteligentną elektronikę, która miewa zarówno momenty przytupu jak i chrapnięcia. Czuć tu, podobnie jak u Blake’a szacunek do dźwięku, totalne opanowanie swoich elektronicznych zabawek i, co najważniejsze, brak pyszałkowatości podczas zabaw samplerami i laptopami, wszystko z rozwagą, przemyśleniem i rozumem. Generalnie: ładne. Bardzo nawet. (7.8/10)

True Widow – True Widow

Nigdy nie znałem się na gatunkach muzycznych ze słowem „rock” w nazwie. Człowiek tego nawymyślał bóg wie ile i weź się tego naucz. Tak więc tytułem „ciężkie brzmienie” przedstawiam wam True Widow. Ja myślałem, że z gitarowej klepanki na przesterach i niskich strojach to ja już dawno wyrosłem. Nie. Niby nic: trio z Dallas, męski nieszkolony, leniwy wokal (trochę jak Kobajn przez nosek śpiewa, ale jak dla mnie o niebo lepiej) damski, podobnie nieszlifowany wokal i nieszczególnie natchniony perkusista, który ewidentnie za „nakurwianiem salt” nie przepada. Ale razem ta trójka nieudaczników tworzy naprawdę, naprawdę ciekawe „ciężkie brzmienie” polegające na niskich przesterowanych gitarach (z częstym użyciem e-bowa, co jest moim afrodyzjakiem) na tle leniwej perkusji i jeszcze bardziej leniwych damsko-męskich wokali. Trochę taki Low na overdrive’ie. Kupili mnie swoją melodycznością, niebanalnymi formami i zaskakującymi przejściami. True Widow. (7.5/10)

Alex Turner – Submarine OST

Od zawsze po cichu fantazjowałem o projekcie Alexa Turnera z akustykiem, bo od zawsze, słuchając w liceum takich piosenek jak „Riot Van„, czy „Only Ones Who Know” wiedziałem, że wokalista Arctic Monkeys w wersji „leniwie na tarasie, na bujanym fotelu” bardzo dobrze by sobie poradził. Umie gnojek porwać nie tylko do szalonego pogo, ale i do miluśkiego tańca-przytulańca, jak dawno temu, do „Ameno”/”My Heart Will Go On” na koloniach w podstawówce. Ach! Płyta „Sumbarine OST”, jak sama nazwa wskazuje jest soundtrkiem do filmu „Submarine”debiutanckiego filmu twórcy wielu teledysków Arktiksów. Alex częstuje nas (niestety tylko) 6 leniwymi piosenkami zanuconymi głównie na akustyku z jakimiś delikatnymi pomagajkami w tle. Muzyk do tego, swoim ciepłym i miłym dla ucha głosem ze zmanierowaną angielszczyzną zaśpiewa o miłości w stylu: I’m not that kind of fool that’s gonna sit and sing to you, bout stars girl…  Płyta to naprawdę FAJNY sposób na miłe spędzenie 19 minut. Z całego serca polecam sobie to odpalić na rowerze – człowiekowi uśmiech sam pcha się wtedy na twarz. No sami posłuchajcie. (7.0/10)

Brian McBride – Effectvive Disconnect

Ostatnim razem ambient urzekł mnie tak bardzo przy Riceboy Sleeps. „Effective Disconnect” to piękny, fenomenalny soundtrack do filmu „Vanishing of the Bees”, opowiadającym o tym, że pszczółki znikają. Spokojne, rozmyte, pozbawione rytmu, oparte na żywych smyczkach i instrumentach dętych chmurki i mgiełki. „Świetna muzyka do chodzenia” – napisał Bartek Chaciński o tej płycie. Lepiej bym tego nie ujął. Ta płyta, to obowiązkowa pozycja na randce z samotnością. Świat z nią w słuchawkach jest jakiś milszy. Cieplejszy. I chyba najważniejsze, dalszy. Klik(8.8/10)


Reklamy

Jedna odpowiedź to “Fajne płyty”

  1. […] już tutaj. Czekamy teraz na longplay pod szyldem Darkside, bo wszystko wskazuje, że Jaar będzie czymś […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: