The Heavy – The House That Dirt Built

the hevy

1- Potrzebne składniki : Tradycyjny angielski rockn’roll ze szczyptą północno- amerykańskich wpływów, psychobilly, odrobiną bluesa, gangesterką a’la Cypress Hill, do tego wysuszone dredy Boba Marleya dla wyostrzenia smaku, jeszcze może coś romantycznego ( kolacja dla dwojga), i może ska, ale tylko troszeczkę…

The Heavy to najwięksi fantaści i wirtuozi sadomasohistycznej kuchni, więc nie zdziwcie się kiedy w przystawce znajdzie
się okrwawiony palec. Tradycja to nie ich broszka, tutaj chodzi raczej o pokazanie  tym wszystkim nudnym niedowiarkom że się da, kiedy za młodu ich koledzy grali w piłkę oni szukali na strychu starych płyt; nie uganiali się za spódniczkami w szkole, bo woleli koncerty, pewnie nawet nie mieli trądziku, bo to takie szczeniackie.

2-Siekamy, kroimy, miażdżymy, jeśli komuś  wygodnie- robimy to rękoma, wszystkie  chwyty dozwolone !
Chodzi o to, żeby wszystkie ww. składniki rozłożyć na czynniki pierwsze i poskładać na nowo w obojętnie jakiej formie.

Na sukces tej płyty składa się lekkość z jaką wszystko tutaj ze sobą współgra, zaczyna się rock’ndrollowym jebnięciem
„Oh no not you again” żeby po chwili dobić nas funkowo- transowym „How you like me now” łaaa! „Short change hero”- co tutaj robią latynoskie wstawki!?
Nie doszukujcie się  żadnej prawidłowości i nie pytajcie jak to działa, bo ja sam nie mam pojęcia, płyta jedyna w swoim
rodzaju, nie grzeszy skromnością i urodą, grzeszy natomiast powagą, mam wrażenie że całe  prace nad nagraniami odbywały
się w grobowej ciszy z kamiennymi minami muzyków, a to dziwne, ja nigdy z powagą się nie bawiłem klockami.
Jedyne co mi się  nie podoba to teledyski, są  fatalne, nie wymagam kręcenia klipów które będą powalać artyzmem, ale na boga bez przesady, klip to część klimatu który serwuje nam artysta, jego wizytówka po której odrazu wiemy z czym mamy do czynienia, zresztą ocenicie sami bo klip tradycyjnie znajdzie się na końcu.

3-Rozkoszna uczta , konsumujemy sami lub we dwoje, poczęstujmy  znajomych i tych wszystkich którzy zasłużyli. Jeśli szukacie pełnego przepisu znajdziecie  go na stronie wytwórni Ninja Tune bo na polskich serwisach jak zawsze niewiele. Smacznego :

http://www.youtube.com/watch?v=sVzvRsl4rEM

Tapczan

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: