Archiwum dla 22 Maj, 2008

Myslovitz- Skalary Mieczyki i Neonki

Posted in O muzyce raczej na poważnie with tags , , , on 22 Maj, 2008 by headphonesporno

 

Oto druga twarz Myslovitz. Niezbadana, nieznana, tajemnicza. Po prawie dziesięciu latach dennego uderzania w gitary, pisaniu piosenek ABABCB o Peggy Brown, Peggy Sue czy innych Marylin Monroe, zespół postanowił (naczuczyli się?) totalnie otworzyć. Wypuścili na wolność coś czego zalążkiem dawno temu było genialne”Good day my angel”. Zero ograniczeń, zero zasad, zero poprawek, czyste improwiazcje- tak sobie obiecywali w czasie sesji nagraniowej. I proszę- udało się . W jednym z wywiadów powiedzieli, że sytuacji typu „źle zagrałeś, powtórz to, to nie pasuje” nie było prawie w ogóle. I co z tego, że wydali na siebie wyrok ze strony połowy swoich fanów?! „Skalary…” było wielkim ryzykiem, które się oplaciło. Udowodnili, że Myslovitz to nie tylko Polski zespół od melodyjnych hitów a’la „Chłopcy”, z dobrymi tekstami, jadący na britpopie. Udowodnili wszystkim, że są osobami z naprawdę ogromną wiedzą muzyczną, szerokimi horyzontami oraz zdolnościami godnymi pozazdroszczenia przez innych muzyków. Pokazali, że w dzisiejszych czasach, rządzonych przez komercję, da się stworzyć manifest wolności; da się stać obok… nie! Nie obok! NAD! tym wszystkim! I co najważnijesze moim zdaniem, pokazali nie tylko swoją dojrzałość, ale i też zainicjowali wielkie dorastanie wśród polskich fanów. Pokazali, że w Polsce „tak też się gra”; zaczęli nas, przyzwyczajać do tego, że muzyka może być z jajami, a nie, tylko, z fajnym refrenem.
Posłuchajcie „Skalary Mieczyki i Neonki”, bo warto. Chociażby, po to żeby zobaczeć jakich mamy w Polsce zdolnych muzyków i nie mówie tu tylko o Rojku. Mówie tu też o Przemku Myszorze, Wojtku Powadze i braciach Jacku i Wojtku Kuderskich. Bo to oni kiedyś staną w szeregu z Kopernikiem, Miłoszem czy Curie.
 
Szadi

Blockhead – Uncle Tony’s Coloring Book

Posted in O muzyce raczej na poważnie with tags , , on 22 Maj, 2008 by headphonesporno


Blockhead to pochodżący z Nowego Yorku artysta, procudent, dj, taki człek orkiestra, inspiracja hip hopem, ale to raczej „hip hop dla inteligentów” , bo to co tworzy szeroko wypływa poza granice tego zjawiska. Blockheada wydaje wytwórnia Ninja Tune, najlepsza wytwórnia muzyki alt elektro bla bla bla dla której między innymi nagrywa nasz Skalpel, sama przynależność do szyldu Ninja Tune mówi sama za siebie.
James Simon to pewnego rodzaju fenomen, indywidualny styl i odschool, zabawa samplami, efekt domino, mozaika dźwięków, ale tez ciemny zadymiony momentami wręcz brzmiący jak marsz żałobny styl dobija, ale tez rozwesela, i uśmiech na twarzy pojawia sie przy jego nowej propozycji
Uncle Tonys Coloring Book , jak twierdzi sam Simon, chciał taką płytę nagrać, i wielkie dzięki mu za to. Cały krążek to totalne przeciwieństwo jego 2 poprzednich płyt, aczkolwiek czuć tutaj charakterystyczne brzmienie perkusji czy tez zmiksowane zniekształcone dźwięki pseudo wokalu, jego uniwersalność i ekspresja jest porażająca, bawi sie brzmieniem i odbiorcą. Zmieszał on wszystko ze wszystkim, folk, country, disco ,jazz , funk , hip hop , nie zabrakło tutaj nawet inspiracją polskimi artystami , na „Music by Covelight” można było usłyszeć zlepki z Paktofoniki,tak tutaj Simon użył kilku sekundowy fragment hejnału z wieży mariackiej w „Cheery up you’re not dead” . Taka kolorowa mentalna wycieczka do celu który sami sobie obierzecie.

Tapczan

%d blogerów lubi to: